Na jednym z pięknych domów w Görlitz znajduje się napis: Sub omnium diffidentia mira tamen DEI clementia, co w tłumaczeniu brzmi: Nad wszystkimi zmartwieniami jest niesamowita dobroć Boża.

Cytat ten wprawdzie nie pochodzi z Biblii, ale jest zupełnie zgodny z tekstami i wypowiedziami biblijnymi. Dla przykładu Apostoł Paweł w liście kieruje nastepujące słowa do zboru w Filipi:

4 Radujcie się w Panu zawsze; powtarzam, radujcie się. 5 Skromność wasza niech będzie znana wszystkim ludziom: Pan jest blisko. 6 Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. 7 A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie (Filipan 4:4-7)

Nasze ludzkie życie na tym świecie nie jest pozbawione mniejszych lub większych zmartwień. Konflikty w rodzinie, trudne relacje z rodzicami czy dziećmi, problemy finansowe, kłopoty zdrowotne i wiele innych osobistych czy społecznych problemów przyprawiają nas o przysłowiowy ból głowy. Obecny kryzys zwiazany z Koronawirusem wywołuje w nas niepokój, niepewność i jest niewątpliwym powodem do zmartwień. Nagle z dnia na dzień normalne życie ustaje, szkoły, kina i sklepy zostają zamknięte a w wielu miejscach mocno ograniczone zostaje publiczne życie. W związku z tym pojawia się wiele problemów: pracujący rodzice muszą z dnia na dzień szukać alternatywnej opieki dla swych dzieci, inni zagrożeni są stratami swych dochodów i boją się o swą egzystencję. Wielu boi się Koronawirusa: zadając sobie pytanie, jak bardzo niebezpieczny jest? W internecie można znaleźć wiele teorii spiskowych i fałszywych informacji. Co mamy z tym wszystkim zrobić i jak przeżyć taką zaskakującą sytuację?

Słowo Boże nie zostawia nas i w tak trudnych sytacjach bez odpowiedzi. Apostoł Paweł doświadczył wielu cierpień i wiedział co to znaczy zmartwienie. W jednym ze swoich listów do Koryntian pisze o swoich doświadczeniach: karze chłosty, rozbiciu statku, wielu niebezpieczeństwach w podróży, uwięzieniu i wielu innych (2 Koryntian 11:16-33). Mimo to Apostoł jest w stanie napisać takie słowa: Radujcie się w Panu zawsze; powtarzam, radujcie się. Przy tym najprawdowpobniej napisał ten list będąc w wiezieniu nie mając pojęcia, czy w ogóle wyjdzie z tego.

Jak mamy to rozumieć? Tak łatwo jest powiedzieć, aby się nie martwić. Tu jednak mówi ktoś, kto nie tylko wie, co to znaczy zmartwienie, ale, co jest o wiele ważniejsze, ktoś, kto wierzy i ufa Jezusowi Chrystusowi. Apostoł Paweł wie, że Jezus Chrystus zwyciężył na krzyżu nad grzechem i wszystkimi jego skutkami. Wierzy Bogu Ojcu, wszechmogącemu Stwórcy, który rządzi i ma wszystko pod kontrolą.

Podobnie Apostoł Piotr, który też doświadczył sporo cierpienia, pisze: Wszelką troskę swoją złóżcie na niego, gdyż On ma o was staranie (1 Piotra 5:7).

Sam Pan Jezus mówi: Nie troszczcie się o życie swoje, co będziecie jedli albo co będziecie pili, ani o ciało swoje, czym się przyodziewać będziecie. Czyż życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż odzienie? (Ew. Mateusza 6:25).

Powyższe teksty są dla nas trudne, szczególnie kiedy znajdujemy się w okolicznościach przysparzających nam zmartwień. Wydaje nam się tak nierealnym, aby w trudnej sytuacji móc zachować spokój, radość i nie martwić się.

Powyższe teksty z Biblii z pewnością nie nakłaniają nas do ignorowania problemów i bagatelizowania sytuacji kryzysowych. Obecny kryzys związany z Koronawirusem jest realnym problemem i dla pewnych grup ludzi stanowi rzeczywiste zagrożenie. Rządy naszych państw nie bez podstaw zdecydowały się na tak daleko idące kroki i dlatego powinniśmy być rozsądni i podporządkować się wskazówkom rządzących.

Jako chrześcijanie wiemy jednak, że ostatecznie nasze życie i nasza sytuacja znajdują się w rękach Wszechmogącego Boga. Rząd robi wszystko, co w jego mocy, ale nie może nas ochronić we wszystkich sytuacjach, ponieważ jest ograniczony w swoich możliwościach. Nasz Bóg natomiast daje życie i nie ma granic, jest wszechmogący i wszechwiedzący.

Zmartwienie jest naturalną i normalną rzeczą, ale nie może nas zupełnie zdominować. Musimy być rozsądni i nie powinniśmy pozwolić by niepokoiły nas różne niepoważne informacje, teorie spiskowe lub inne formy fakenewsów, które są po prostu kłamstwem. Szatan chce nas zastraszyć swoimi kłamstwami, ale my powinniśmy zaufać Bogu, który jest Prawdą.

Świat przeżył wiele poważnych kryzysów: dżuma, pozbawiająca życia jedną trzecią ludności, pierwsza i druga wojna światowa itp. Nie powinniśmy obecnego kryzysu lekceważyć, ale pamiętajmy, że to, co teraz przeżywamy nie da się porównać z wydarzeniami z przeszłości.

Każdy człowiek szuka i pragnie bezpieczeństwa, pomocy i pocieszenia, ale nie każde bezpieczeństwo i pocieszenie jest prawdziwe. Ten, kto prawdziwie i szczerze wierzy wie, gdzie może znaleźć jedyne bezpieczeństwo i pociechę - tylko w Jezusie Chrystusie, który zmarł i zmartwychwstał dla swoich.

Kto poddał się władzy Chrystusa wie, że jego lub jej życie znajduje się w Bożych rękach oraz, że nic jakkolwiek straszne by było, nie dzieje się bez Bożej woli.

Największym problemem ludzkości nie jest Koronawirus, lecz ludzki grzech i grzeszność. Niezależnie od tego, czy żyjemy długo czy krótko, każdy z nas kiedyś umrze, o ile Pan Jezus nie wróci wcześniej. Każdy człowiek kiedyś stanie przed Bogiem Stworzycielem, i co wtedy …? Wtedy nie pomoże nam duża ilość dobrych uczynków, czy dobre i moralne życie. Wtedy pozostanie tylko jedno pytanie: czy jesteś sprawiedliwy? Czytamy w Biblii Każdy człowiek jest grzesznikiem i nie ma ani jednego sprawiedliwego wobec Boga (Rzymian 3:23). Istnieje tylko jedna droga, aby być sprawiedliwym wobec Niego - Jezus Chrystus. Jedynym, który może zbawić nas od grzechu i wszelkich jego skutków, jest Jezus Chrystus i jedynym sposobem udziału w tym, czego On dokonał jest nasza wiara i zaufanie Mu.

Jeśli szczerze wierzysz w Boga i Jezusa Chrystusa, jesteś Bożym dzieckiem i wszystko wygląda w twoim życiu inaczej. Nie oznacza to, że nie masz już zmartwień i problemów. Choroby, problemy, zagrożenie istnieją nadal. Problemy nie znikną z życia chrześcijanina, ale co ważne: on jest w stanie patrzeć na świat i na swoją sytuację z całkiem innej perspektywy.

Szczerze wierzący czlowiek wie, że Bóg rządzi, wie, że grzech wszystko zepsuł, ale wie też, że ostatecznie Jezus Chrystus zwyciężył. Wie, że kiedyś ten świat się skończy, kiedy Pan Jezus wróci, aby sądzić żywych i umarłych. Potem nastąpi nowe stworzenie, gdzie każdy, kto uwierzył w Jezusa, będzie żyć w chwale. Bóg stworzy wszystko na nowo: nowy świat bez grzechów, bez łez, bez zmartwienia, bez wojny, bez przemocy i bez Koronawirusa lub jakiejkolwiek innej choroby (Objawienia 21:4). To będzie świat w którym tylko wierzący, którzy zaufali Jezusowi będą mogli żyć w cudownej społeczności z Bogiem.

To wszystko nie oznacza, że obecny kryzys zostałby rozwiązany lub byłby nieważny, ale oznacza, że mamy niezachwianą nadzieję, której nikt na ziemi nie może nam dać: nadzieję sięgającą daleko poza nasze życie na tej ziemi, życie w chwale i doskonałości. Któżby nie pragnął takiego życia?

Drogi czytelniku, być może obecny kryzys jest dobrą okazją, aby zastanawić się nad twoim życiem, nad sensem życia i świata. Dopóki żyjesz nie jest za późno, aby wykonać właściwą decyzję i poddać się oddając swoje życie w ręce niebiańskiego Ojca. Bóg da ci przez Jezusa Chrystusa i przez Ducha Świętego cudowną nadzieję i pociechę.

Bez watpienia taką nadzieję i wiarę miał właściciel domu w Gorlitz, który umieścił napis wymieniony na początku tego artykułu. To niezachwiana wiara i nadzieja wielu tysięcy chrześcijan, dostępna dla każdego, kto wierzy w Jezusa Chrystusa.